posted by admin on May 16

Dobrze, że mam sklep pod nosem. Dygała się nieźle w tym sklepie, bo sie zastanawiałam co kurde kupić i co kurde ugotować. Sie zdenerwowałam solidnie. Ale w końcu. Ostatnio oglądałam program kulinarny…taka strona jest w necie, gdzie puszczają. Wzięłam kupiłam polędwicę wołową - zrobię befsztyki krwiste takie…hehe. Do tego walnę kartofle zapiekane w ziołach…pycha….ostatnio se robiłam – trzeba podgotować trochę ziemniaki, żeby były takie jeszcze twarde, ale żeby dało sie widelec wbić. Później je do brytfanki jakiejś, polać olejem lub masłem obsypać ziołami, co kto lubi. Ja lubię tymianek…musi być koniecznie i czosnek. Już dochodzą w piekarniku. Mięsko usmażę jak przyjedzie. Pewnie się jeszcze kąpał będzie. Mam świeczki, kadzidełko kupiłam…jakieś takie opium. Mam nadzieję, że będzie miło. Mam też taką koszulkę różową z koronka i takimi różami, do tego majtki stringi tak mocno wycięte. Właśnie ubrałam. I utrefiłam włosy…mam takiego wysokiego koka, z lekko opadającymi włosami po bokach. No, patrze do lustra i widzę, że jest nieźle. Pa.

Comments are closed.